Inne

„Akwarium” w prezencie!

Dzisiaj opiszę Wam historie z mojej pracy i pewnego prezentu firmowego. Mianowicie wszystko było jak zawsze… jednak w pewnym momencie „cała firma” przyszła do mnie :). Nie wiedziałam o co chodzi do chwili, kiedy zaczęli śpiewać „sto lat” 😉 Wszystko działo się szybko, jedynie w mojej głowie wyglądało na wolne. Na koniec został mi wręczony prezent-bilet dla całej mojej rodziny do… Gdyńskiego Akwarium! Moi kochani współpracownicy zdrowo mnie zaskoczyli 🙂 A więc powoli planuje ten wyjazd wraz z mężem i dziećmi – zresztą tak po prawdzie to nie mogę się doczekać TEGO wyjazdu! Całkiem fajny firmowy prezent 😀 do którego podobno dołożyło się nawet szefostwo – także dziękuje jeszcze raz wszystkim! Nigdy nie byłam w Gdyńskim akwarium (a szkoda, że nie odwiedziłam ostatnio jak byłam w Gdyni..) ,a wiele dobrych i ciekawych rzeczy o nim słyszałam. Byłam natomiast kiedyś w podobnym miejscu i to był naprawdę raj dla moich oczu i doznań. Człowiek mimo szumu ludzi współ-odwiedzających czuje się tak jakby był w innym świecie. Czułam wówczas spokój i swego rodzaju podekscytowanie w obcowaniu z władcami mórz i oceanów. Wiem, taki opis może jest przesadny ale ja się wczuwam i lubię się w czuwać, w końcu ten świat nie jest do końca zbadany i my ludzie mamy jeszcze bardzo dużo do poznania w tym morskim świecie ;] Dla ciekawskich i zainteresowanych wrzucę zdjęcie pewnego znanego małego akwarium, które mieści w  sobie również restauracje. Możliwe że uda wam się namierzyć to cudo, do którego również planuje kiedyś się wybrać! 🙂

cudo-hany