Inne

Potrawy rybne w umyśle dzieciaków

potrawy-rybne-dzieci-rybyswiata-plMotywem przewodnim ostatniego tygodnia w moim przedszkolu były potrawy rybne. W związku z tym, że prowadzę grupę trzylatków możecie sobie wyobrazić jak wyglądał piątkowy dzień smaku ;). Jak już wiecie moje dzieciaki (chyba genetycznie 😉 hehe) odziedziczyły po mnie gusta kulinarne i od kiedy tylko spróbowały ryb, po prostu je uwielbiają :). W przedszkolu wygląda to niestety trochę inaczej, żeby nie powiedzieć tragicznie… . Maluchy bardzo grymaszą (niektóre wpadają w histerię) na widok lub nawet zapach rybki! Moim głównym celem było małe oszustwo maluchów dotyczące wyglądu i zapachu potraw rybnych. Oczywiście nie udało mi się ich wszystkich oszukać ale i tak uważam, że odniosłam sukces bo czworo trzylatków stwierdziło, że potrawy z rybek są nawet smaczne ;). Zapewne ciekawi Was… jakimi sposobami udało mi się przekonać maluchy do dań rybnych. Otóż jest kilka sposobów ale najpewniejszymi są te najbardziej oczywiste i proste. Podstawową zasadą w kulinarnej wyobraźni dziecka jest wygląd naszego produktu. Im bardziej kolorowo tym lepiej! Zielone części jednak starajmy się ukryć ;). Skupmy się na tych, które wyglądem przypominają (lub mogą przypominać) to co dziecko lubi najbardziej, czyli.. słodycze! Kolejnym równie ważnym aspektem (bo co z tego, że coś super wygląda na talerzu skoro pachnie jak coś bardzo niesmacznego..) jest właśnie zapach. Bardzo ciężko ukryć zapach ryby więc starajmy się neutralizować ten zapach innym. Jeżeli nie mamy takiej możliwości możemy po prostu wysłać dzieciaczka na spacer z Tatą, a my w tym czasie zdążymy przygotować i wywietrzyć nasze m4. Istotne może się także okazać naczynie na którym podajemy rybną potrawę. Najlepiej będzie gdy dostosujemy ją do wieku naszego malucha. Nie możemy oczywiście zapomnieć, że dziecko uwielbia nas naśladować i kiedy my będziemy się zajadać pysznym rybnym daniem nasza pociecha będzie chciała zrobić to samo ;). Na koniec pamiętajcie abyście nigdy nie zmuszali maluchów do jedzenia bo będzie miało to odwrotny skutek! Jeżeli nie wyjdzie nam za pierwszym razem nie zniechęcajmy się i próbujmy jeszcze raz aż w końcu się uda! Trzymam kciuki ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *