Inne

Wędzony pstrąg <3

Ach kochani jaka mnie dzisiaj spotkała miła niespodzianka!!! Musiałam podjechać do mamy bo obiecałam jej, że pomogę ze znoszeniem letnich rzeczy ze strychu. Na szczęście mama zaproponowała, żebym wzięła ze sobą dzieciaki więc bardzo się ucieszyłam bo szykowało się kilka spokojnych dni w domku. Uwielbiam dni, kiedy rodzice zabierają do siebie dzieciaki bo mamy wtedy z mężem czas tylko dla siebie. Śpimy tak długo jak się tylko da, chodzimy nago po mieszkaniu i objadamy się w łóżku ;). Jakby nasze dzieci to zobaczyły to mielibyśmy”przerąbane” ;). No ale każdy wiek ma swoje prawa… – w końcu jesteśmy dorośli haha.

No więc przyjechałam z dzieciakami do mamy, a na stole w kuchni leżały dwie piękne, dorodne i niesamowicie pachnące pstrągi! Tata wiedział, że przyjadę i postanowił zamówić u znajomego świeżo wędzone pstrągi. Mówię Wam, tak pięknie pachniało, że myślałam, że zaraz się na nie rzucę i zjem w przeciągu minuty! Mama chyba spostrzegła moją minę i natychmiast zabrała jednego pstrąga ;). Jeden dla nas, a jeden dla nich. Oczywiście bardzo się ucieszyłam bo moje dzieciaki także uwielbiają tą rybkę. Ściąganie pudeł ze strychu zajęło nam jakieś dwie godziny więc jak w końcu usiadłam z kubkiem herbaty w dłoniach to myślałam, że odpłynę ale tata w tym czasie przyszykował nam kolację i zapach pstrąga natychmiast mnie obudził ;). Nie dość, że mogłam zjeść pyszne kanapeczki z wędzonym pstrągiem to jeszcze dostałam jedną sztukę do domku!

Życie jest jednak dobre ;). Mąż ucieszył się tak samo jak ja więc spędziliśmy boski wieczór podjadając pysznego pstrąga, popijając winko i oglądając film – idealny wieczór! ♥

Źródło ikony wpisu: spryonfood.files.wordpress.com