X
    Kategoria: Inne

Złodziejka

Coś nam ta wiosna się popsuła bo za oknem coraz mniej słońca, a coraz więcej chmurek i deszczu. W taką pogodę niekoniecznie chce się wychodzić na dwór ale chyba też – tak ogólnie mało się chce więc postanowiłam wybrać się z mężem na obiad gdzieś na miasto. Dzieciaki są u babci więc postanowiliśmy z mężem skorzystać ;). Wybraliśmy knajpkę w centrum, którą polecił mojemu mężowi kolega z pracy. Bardzo pozytywne miejsce z bardzo smacznym jedzonkiem! Jako przystawkę na talerzach deserowych dostaliśmy pięknie ułożone marynowane oliwki z chrupiącymi grzankami. Muszę przyznać, że oliwki były wyjątkowo smaczne i bardzo grzecznie poprosiłam kelnerkę o szczegóły przepisu, ponieważ nie byłam w stanie sama ich odtworzyć ;). Oczywiście nie mogła mi podać szczegółowego przepisu ale zdradziła kilka cennych informacji dlatego w moim następnym poście podam Wam przepis na to pyszne cudeńko ;). W związku z tym, że ja jestem dalej na diecie postanowiłam zamówić coś lekkiego i zdrowego tak więc na moim talerzu wylądowały rumiane pieczone bakłażany. W tym przypadku również się nie zawiodłam bo były rewelacyjne! Z kolei mój mąż postanowił nie liczyć kalorii i zamówił pieczonego udźca jagnięcego z frytkami i sałatką z młodej kapusty z koperkiem. Nie będę kłamać, że nie patrzyłam z odrobiną zazdrości na talerz mojego męża (byłam baaardzo głodna) i kiedy poszedł do toalety postanowiłam ukraść mu z talerza kilka frytek i kawałeczek mięska. No i żeby było śmieszniej mój kochany mężuś wrócił, żeby zostawić marynarkę i nakrył mnie, kiedy właśnie ‚grzebałam’ w jego talerzu! Możecie sobie wyobrazić jego minę. Cały wieczór przedrzeźniał mnie i niestety nie skończyło się tylko na tym wieczorze. Postanowiłam nie zwracać na to uwagi i czekać aż mu przejdzie – mam nadzieję, że niedługo ;)! A ja zapraszam Was do sprawdzania bloga bo niebawem podam Wam bardzo prosty przepis na pyszne marynowane oliwki :).

Hana Stankiewicz :Jestem Hana, mieszkam nad polskim morzem i uwielbiam przyrządzać rybne potrawy. Poza gotowaniem również poświęcam sporo czasu pisząc o tym jak i z czym je przyrządzam. Kocham to tak samo jak mojego męża i dwójkę moich dzieci ;). Na co dzień pracuje w prywatnym przedszkolu, wieczorami relaksuję się na squashu lub na siatkówce czy biegając. O rybach piszę z pasji i zamiłowania.