Owoce morza, Ryby słonowodne

Rybi król i królowa owoców morza

Od dłuższego czasu możemy zaobserwować trend zwiększonego zainteresowania produktami z kategorii ryb i owoców morza. Wiąże się to głównie z modą na zdrowy tryb życia i szeroko pojęte bycie „fit”. Zainteresowanie niskokaloryczną, lekką kuchnią sprawia, że konsumenci oczekują oferty zróżnicowanej, nowych propozycji. Jednak w dalszym ciągu bardzo dużą popularnością cieszy się łosoś oraz krewetki.

Krewetkowy zawrót głowy

Krewetki to bodaj najbardziej znany i lubiany produkt z kategorii owoców morza. Uważane są za jedne z najsmaczniejszych pośród frutti di mare. Posiadają szereg wartości odżywczych, niepowtarzalny smak, a co najważniejsze – cechują się niską kalorycznością. Ale nie tylko dlatego warto włączyć je do diety. Krewetki są również po porostu bardzo zdrowe! To źródło dobrze przyswajalnego białka. Znajdziemy go w nich tyle, ile w mięsie, przy jednocześnie mniejszej zawartości tłuszczu i cholesterolu. Krewetki są lekkostrawne i charakteryzują się korzystnym składem aminokwasów. Zawarte w nich kwasy tłuszczowe omega-3 są niezastąpione w leczeniu i profilaktyce wielu chorób.

Krewetki to również bogactwo witamin. Dostarczą nam zwłaszcza tych z grupy B. Kobalamina (B12), odgrywa decydującą rolę w produkcji czerwonych krwinek, a niacyna (B3), niekiedy nazywaną również witaminą PP, jest odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie mózgu oraz hormonów płciowych. Poza tym w naszych skorupiakach znajdziemy cenne składniki mineralne, takie jak wapń, jod (niezbędny w procesach metabolicznych ze względu na produkcję hormonów tarczycy) selen (działa przeciwnowotworowo oraz zapewnia prawidłowe funkcjonowanie wszystkich komórek), fluor (nieodzowny w budowie zębów oraz kości), żelazo, cynk oraz magnez.

Niektórzy uważają krewetki za… znakomity afrodyzjak. Wiele osób twierdzi również, że to produkt wyszukany i okolicznościowy, dlatego raczej nie przywykli do przyrządzania go w domu. Krewetki zazwyczaj spożywane są sporadycznie i przy okazji wizyty w restauracji. Tymczasem w dzisiejszych czasach skorupiaki są w zasięgu ręki każdego. W postaci mrożonej kupimy je praktycznie we wszystkich marketach.

Król łosoś

Łosoś – rybi „król” – jest bardzo znaną i cenioną przez konsumentów rybą. Na polskim rynku występują: łosoś bałtycki, pacyficzny oraz łosoś norweski (pochodzący z hodowli).

Łosoś jest produktem stosunkowo drogim, utożsamianym z wysoką jakością. Ta szlachetna i smaczna ryba sprawdzi się zarówno jako niewielka przekąska, ale też pełnowartościowe danie obiadowe. Posiada piękne, pomarańczowo-różowe mięso oraz wiele minerałów i witamin niezbędnych dla naszego prawidłowego funkcjonowania. Łosoś jest jedną z najbardziej tłustych ryb morskich – oznacza to jednak również obecność „dobrych” tłuszczy. Zawarte w nim kwasy omega-3 i omega-6 są dla naszego zdrowia bezcenne. Łagodzą bóle stawów, chronią przed chorobami serca. Korzystnie wpływają też na pracę mózgu oraz na rozwój aparatu ruchu. Łosoś zaspokaja nasze dzienne zapotrzebowanie na potas i jod. Pierwszy ze wspomnianych pierwiastków jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, drugi zaś korzystnie działa na układ krążenia. Ponadto, nasz norweski kolega jest bardzo dobrym źródłem składników mineralnych, takich jak: magnez, żelazo, cynk, miedź, fosfor, selen, witamin: z grupy B (B1, B2, B3, B6, B9, B12), D i E. Zawartość wszystkich tych składników odżywczych to wielki argument za jego spożywaniem.

Łosoś to jedna z ryb, którą Polacy kupują najchętniej. Nasz rynek oferuje pełen jego wybór w przeróżnych postaciach: filetów, dzwonków, tuszek oraz steków. Dostaniemy go w formie mrożonej, wędzonej, w puszce czy jako składnik dań gotowych. Łosoś stał się niekwestionowanym rybim królem i na dobre zadomowił się na naszych stołach.

Problemy hodowlane, kryzys na rynku paliwowym oraz słaba waluta Norwegii, która jest czołowym dostawcą łososia sprawiły, że od zeszłego roku obserwujemy wzrost cen tego surowca. Obawiano się, że może to nieco wyhamować rosnący krajowy popyt na norweską rybę. Choć kilkuletnia tendencja jest wzrostowa, w ostatnim czasie polska konsumpcja w tym temacie raz rosła, raz spadała. Jednak w dalszym ciągu łosoś jest w Polsce produktem pożądanym. Świadczy o tym jego czwarte miejsce w rankingu popularności – po mintajach, śledziach i dorszach. Ogólnie wśród owoców morza najbardziej popularne są wciąż krewetki, ale dostawcy sprzedają do gastronomii też raki, homary, ośmiornice, kalmary czy kraby. Wyjątkowo dużym powodzeniem cieszą się w ostatnim czasie całe surowe ośmiornice i gotowane macki.

Dostawcy ryb i frutti di mare skupiają się na klientach sieciowych, hurtowniach gastronomicznych, docierają także do hoteli, czy restauracji. Jednak klienci zaczynają podchodzić do tematu odżywiania coraz bardziej świadomie i poszukują jakości za cenę, która nie zwali z nóg. Wybór mamy spory: od supermarketów, przez sklepy ze zdrową żywnością, na zakupach online kończąc.

Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu łosoś i krewetki nie cieszyły się zbyt dużą popularnością, głównie przez wzgląd na wysoką cenę. Zdawały się być produktami bardzo wykwintnymi, stąd jadano je głównie przy specjalnych okazjach. Dzisiaj spożywane są coraz częściej, ponieważ są tak modne i zdrowe. Możemy również kupić je w naprawdę atrakcyjnych cenach.