Ryby słonowodne

Przepis na łososia faszerowanego szpinakiem i fetą

Łosoś ze szpinakiemCo powiecie na połączenie łososia ze szpinakiem i fetą? Ten przepis na łososia jest w mojej rodzinie dzięki.. mojemu mężowi. On ubóstwia szpinak więc to jeden z jego ulubionych przepisów. W zeszłym roku postanowił mnie zaskoczyć i na moje urodziny przygotował pyszną kolację wykorzystując właśnie ten przepis na łososia 🙂 Zdecydowanie znałam to połączenie smaków ale w Jego wykonaniu przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Łosoś jest niesamowicie delikatny i kruchy, szpinak łamie smak ryby, a feta idealnie wszystko wiąże i nadaje śmietankowy smak całemu daniu. Przepisów na łososia jest bardzo dużo i tak wiem, każdy jest moim ‚ulubionym’ 😉 ale ten jest zdecydowanie w czołówce. Tak więc jeżeli jesteście fanami szpinaku i łososia musicie wykonać ten przepis! Zapraszam 🙂

Czas przygotowania: 40 minut

Składniki:

  • Dwa duże-grube filety łososia
  • Pół cebuli
  • Jeden ząbek czosnku
  • 200g świeżego szpinaku
  • 50g fety
  • Natka pietruszki
  • Olej z pestek winogron
  • Sól
  • Świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie:

Obieramy cebulę i kroimy w małą kostkę. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy na oleju z pestek winogron. Po chwili dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek, delikatnie podsmażamy i dorzucamy szpinak (nie kroję szpinaku!). Doprawiamy solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Gotowy już farsz zestawiam z palnika i kiedy przestygnie dodaję pokruszoną fetę. Następnie zabieram się za łososia. Opłukuję i osuszam filety po czym nacinam z jednej strony uważając aby nie rozciąć do końca. Kieszonki wypełniam przygotowanym wcześniej farszem. Gotową już rybę skrapiam olejem z pestek winogron, doprawiam solą, świeżo zmielonym czarnym pieprzem i wstawiam na 25 minut do rozgrzanego na 180 stopni piekarnika. Dekorujemy natką pietruszki. Podajemy z sałatą lodową i zapiekanymi ziemniakami.

Uwaga:

Ten przepis na łososia pozwala użyć zarówno świeżego szpinaku jak i mrożonego! Dla fanów czosnku proponuję dodać trzy ząbki, a nie jeden (ja tak właśnie robię) ;).

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *