Ryby słonowodne

Soczyste szaszłyki z łososiem w szynce parmeńskiej

Kto powiedział, że nie możemy grillować w samym środku zimy ;)?! Oczywiście, że możemy i to całkiem smacznie. Owszem, może nie na świeżym powietrzu (chociaż do odważnych świat należy 😉 haha) ale w ciepłej kuchni w piekarniku, który ma opcję grillowania. Gwarantuję, że moja dzisiejsza propozycja bardzo się Wam spodoba. To bardzo dobra propozycja na wszelkiego rodzaju imprezy. Można ją serwować w postaci przystawki ale także jako danie główne choć wówczas należy zadbać o odpowiednie dodatki. Plusem tego dania jest także to, że możecie je dowolnie modyfikować. Jest szybko, łatwo i bardzo smacznie! Zapraszam do wspólnego gotowania kochani :).

Drukuj

Łosoś w szynce parmeńskiej

Danie kolacja
Czas przygotowania 2 godzin
Czas gotowanie 30 minut
Czas przygotowania 2 godzin 30 minut
Porcje 4 osoby

Składniki

  • 500 g filetów z łososia
  • 10 plasterków szynki parmeńskiej
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z cytryny
  • sól himalajska
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • olej z pestek winogron

Instrukcje

  1. Filet z łososia myjemy pod zimną, bieżącą wodą, a następnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Odkładamy na dużą deskę i kroimy na grubsze kawałki, około 3 cm na 3 cm. Do miseczki wyciskamy sok z cytryny, łyżkę oleju z pestek winogron, wsypujemy czarny, świeżo zmielony pieprz, przeciśnięty przez praskę czosnek i ewentualnie ulubione przyprawy. Mieszamy kawałki łososia w marynacie, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na co najmniej dwie godziny.

  2. Kolejnym krokiem jest zawijanie kawałków łososia (pojedynczo) w szynkę parmeńską, a następnie nakłuwanie na patyczki i układanie na tacy aluminiowej do grillowania lub w naczyniu żaroodpornym.

  3. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do około 200 stopni Celsjusza i pieczemy przez 25 minut. Serwujemy z ulubioną sałatką. 

Uwagi:

Jeżeli kupicie filet z łososia ze skórą, należy ją najpierw ściągnąć!

Nie polecam przyprawiać filetów z łososia solą czy przyprawami, które mają w sobie sól, ponieważ szynka parmeńska ma to do siebie, że jest dosyć słona więc „co za dużo to niezdrowo” ;).

Smacznego 🙂

Źródło ikony wpisu: pinterest.com