Ryby słonowodne

Zielone szparagi z wędzonym łososiem w jogurtowym sosie

obuwie-szparagi-z-wedzonym-lososiemMiesiąc maj niestety minął bezpowrotnie, a wraz z nim sezon na wspaniałe szparagi. W tym roku szparagi gościły u nas na stole, dosłownie trzy, cztery razy w tygodniu! Mamy listopad więc tym bardziej możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy na półce sklepowej zobaczyłam świeże zielone szparagi! Cena nie była zbyt niska ale to nie sezon na szparagi więc postanowiłam wrzucić do koszyka kilka pęczków ;). Szczęście, że mój synek upatrzył sobie nowe zimowe obuwie bo gdyby nie on nie odwiedzilibyśmy centrum handlowego. Wracając do domu powtórzył kilka razy; „Widzisz mama? Chciałem obuwie i mam, ty coś chciałaś i też masz!” 😉 haha. Tak… pomyślałam sobie… obuwie i szparagi ;).  Za dwa dni robimy z mężem kolację urodzinową dla mojego taty więc na przystawkę postanowiłam przyrządzić zielone szparagi z wędzonym łososiem w jogurtowym sosie. Zapraszam!

Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:

  • Pęczek zielonych szparag
  • Plastry wędzonego łososia
  • Duży pojemnik naturalnego greckiego jogurtu
  • Pęczek świeżego koperku
  • Szczypiorek
  • Zioła do sałatki
  • Cytryna
  • Sól morska
  • Świeżo zmielony czarny pieprz
  • Olej z pestek winogron

Przygotowanie:

Usuwamy zdrętwiałe końcówki zielonych szparag po prostu je łamiąc. Do wysokiego garnka wkładamy szparagi i zalewamy wodą do połowy. Gotujemy około pięciu minut. W tym czasie przygotowujemy dresing. Do miseczki wrzucamy jogurt, zioła do sałatki, przyprawiamy solą morską i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Dokładnie mieszamy. Gotowe szparagi delikatnie odcedzamy i układamy na paterze. Na szparagi układamy plastry wędzonego łososia, skrapiamy go delikatnie sokiem z cytryny, kładziemy po łyżeczce dresingu, skrapiamy olejem z pestek winogron i przystrajamy koperkiem i pokrojonym szczypiorkiem. Serwujemy na ciepło!

Uwagi:

Zielonych szparag się nie obiera ale ja trafiłam na dość grube i lekko zdrętwiałe więc aby mieć pewność, że nie będą ‚łykowate’ postanowiłam je obrać.

Smacznego :).