Inne

Na ponure dni… ciepła herbatka

ahmad teaMacie jakąś swoją ulubioną herbatkę? Ja od bardzo dawna pijam wyłącznie (jeżeli chodzi o czarną oczywiście) ceylońską, liściastą Dilmah.. Kiedyś zapewne wspominałam Wam o tym, że bardzo lubię herbaty i nie wyobrażam sobie dnia bez pysznej i mocnej czarnej herbatki w dużym kubku. Herbatę piję namiętnie od wielu lat i zapewne cierpią na tym moje ząbki ale stało się to dla mnie swoistego rodzaju rytuałem ;). Dziennie zazwyczaj są to trzy herbaty – no chyba, że mamy za oknem zimną jesień czy mroźną zimę. Wówczas dziennie zdarza mi się wypić nawet pięć czy sześć dużych kubków tego czarnego napoju! Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam momenty, kiedy za oknem szaro, buro i zimno, a ja w ciepłym domku, pod grubym, mięciutkim kocem na moim wygodnym szezlongu z kubkiem mocnej, czarnej i aromatycznej herbaty. Dla takich chwil warto żyć ;)! Z kolei jeżeli chodzi o rodzaje herbat to jak wyżej wspomniałam moją ulubioną jest czarna liściasta. Oczywiście bardzo lubię herbaty smakowe i mam ich w kuchennej szafce całkiem sporo jednak to tradycyjną lubię najbardziej. No właśnie, ostatnio w pracy mieliśmy małą uroczystość z okazji, której dostałam od rodziców moich małych podopiecznych czarną, dużą herbatę i słodycze. Herbata, którą otrzymałam to była Ahmad Tea, którą jeszcze tego samego dnia postanowiłam zaparzyć. Po ciężkim aczkolwiek miłym dniu w pracy, zaparzyłam sobie na wieczór duży kubek tej herbatki i po pierwszym łyku postanowiłam zrobić sobie jeszcze ;)! Okazało się, że moja ukochana Dilmah ma konkurenta. A Wy jakie herbaty lubicie najbardziej :)?