Inne

Pies czy kotek?

Pies czy kotek?Jak zapewne niektórzy z Was wiedzą mamy w domku już jakiś czas nowego mieszkańca – kotka :). Muszę przyznać, że to była dobra decyzja bo dzieciaki są w nim zakochane i dzięki temu chyba odrobinę bardziej uśmiechnięte, jeżeli wiecie co mam na myśli ;). Oczywiście uważamy z mężem, że wychowywanie dzieci razem ze zwierzętami w domu to bardzo dobry pomysł bo dzieciaki wiele się nauczą. Stają się również bardziej empatyczne i wrażliwe co jest oczywistym plusem. Moja koleżanka podobnie jak ja z mężem, zaczęła się zastanawiać nad przygarnięciem jakiegoś czworonoga do domu. Ma jedno dziecko, które od roku prosi o pieska lub kotka dlatego postanowiła wypytać mnie o minusy posiadania kota w domu. Do naszej rozmowy wtrąciła się kolejna nasza koleżanka, która ma w domu i psa i kota. W mojej opinii posiadanie kota jest lepszym wyjściem niż posiadanie psa, ponieważ kot jest znacznie mniej wymagający. Przede wszystkim nie trzeba go wyprowadzać na spacery oraz jest mniej absorbującym mieszkańcem dzięki czemu mamy więcej czasu dla siebie. Rację przyznała mi kumpela, która posiada dwa czworonogi chociaż stwierdziła, że posiadanie zarówno psa i kota jest również dobrym wyjściem bo spacery może i są pochłaniaczem czasu ale przynajmniej codziennie ma sporą dawkę sportu. Trudno się z nią kłócić bo spacery to faktycznie zdrowa forma spędzania czasu, a pies jest idealnym motywatorem bo nie ma, że się nie chce ;]. Jednak jeżeli tego czasu ma się mało to myślę, że pies nie jest dobrym 'wyjściem’. Dodatkowo uważam, że karma kocia i wszelkiego rodzaju akcesoria są znacznie tańsze od karmy i gadżetów dla psiaków. No i tutaj nasza koleżanka stwierdziła, że nic bardziej mylnego, ponieważ ona karmi swoje pupile tą samą – psią karmą! Naturalnie nie mam psa ale i bez tego wiem, że sucha karma dla psa jest przeznaczona wyłącznie dla psa i na odwrót! Pouczyłam koleżankę, a na dowód tego, że mam rację wysłałam jej wypowiedź Pani Sumińskiej (weterynarz), która ma swoją rewelacyjną audycję dla właścicieli zwierząt w niedzielny poranek. Podziękowała mi później i obiecała, że nie będzie już karmić swojego kociaka suchą karmą dla psa. Czego to się człowiek czasem dowiaduje o swoich mądrych koleżankach ;).

Dodaj komentarz